Gdy noc gwiazdy zapaliła,
płatki śniegu ciszą zagrały
mróz w oknach zastąpił firany,
umilkły waśnie i spory.

Kroki nasze pewne, cichsze,
życie wolniej płynie,
zagubiony czas znalazł miejsce przy stole,
uśmiech zagościł na twarzy.

Okryci magią nocy
umysł splatamy z duchem,
pierwsza gwiazdka słucha z nami
jak kolędy nuci świeczki płomyk.

Zaspy niechęci w sen zapadły,
dobroć dziś triumfuje,
anioły wplątane w igliwie
nie mają nic do roboty.

Ta noc pełna jest tajemnic
puste krzesło, talerz,
pies i kot mówiące ludzkim głosem,
dziecięce marzenia leżące pod choinką pokotem…

Pogasły gwiazdy, brzask zbudził horyzont,
umilkły odgłosy pasterki.
Noc cudów stała się wspomnieniem
w naszej pamięci.